Ja, Piotr, wyrzucam z siebie to, czego nie mogę utrzymać w środku, co przyjemne, ekscytujące, ale również poplątane i męczące.
Blog > Komentarze do wpisu

Przedostatni autobus

Dziś w nocy błyski podświetlały krajobraz z tamtej strony. Na ich tle majaczyły czarne, obłe kontury drzew. Jaśniało niebo tam, dalej, poprzez warstwy biało świecących chmur. Między rozbłyskami, kryjąc się w ciemności, przeciskał się autobus, w stronę miasteczka. Pochylona, zmęczona sylwetka niemodnej już karoserii. To przedostatni kurs. Ostatni wyjedzie z metropolii za dwie minuty. Możliwe, że spotka się z deszczem… Dotrze jeszcze przed północą, zmoczony i zmęczony przechodzień.

wtorek, 05 lipca 2016, pkubic
Tagi: wyobraźnia

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: